Sukces nie został nam podarowany

Prof. dr hab. n. med. dr h.c. multi Henryk Skarżyński dla Raportu "Zdrowa Przyszłość - Inspiracje"


W polskiej służbie zdrowia – odkąd pamiętam – były i są pewne sprzeczności i paradoksy. Z jednej strony niemal codziennie słyszymy o zadłużonych instytutach naukowych i upadających szpitalach, czy braku odpowiednio wysokiego dofinasowania i nakładów na B+R. Z drugiej strony zaś widzimy wielu fantastycznych klinicystów i naukowców, ciekawe startup’y młodej generacji, świetne projekty unijne. Kiedy ponad 26 lat temu (1996) tworzyłem resortowy Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu, nie śmiałem marzyć, że wiele tych wspaniałych rzeczy powstanie właśnie w przysłowiowych „naszych murach”. Nie oznacza to jednak, że nasz obecny sukces został nam podarowany – wręcz przeciwnie. Nasza dzisiejsza pozycja na arenie Polski i świata to efekt wielu lat bardzo ciężkiej pracy. W roku 2022 obchodzimy jubileusz 30-lecia wszczepienia przeze mnie pierwszego w Polsce implantu ślimakowego osobie głuchej. Była to pionierska w Polsce operacja, która dała nie tylko szansę tysiącom niesłyszących pacjentów w naszym kraju, ale także stała się symbolicznym początkiem realizacji programu leczenia całkowitej, a od 2002 r. – częściowej głuchoty we współczesnym świecie. 20 lat temu przeprowadziłem pierwsze w świecie operacje leczenia częściowej głuchoty dając szansę dziesiątkom milionów pacjentów.


Uważam, że sukces w dużym stopniu zależy od organizacji pracy, co nie jest proste, ale możliwe. To efekt wypracowania skutecznych metod terapii, których setki wdrożyliśmy w naszej placówce od podstaw. Wykonujemy bardzo dużo usług medycznych, gdyż jest na nie zapotrzebowanie. W kolejce do naszych świadczeń czeka około 20 tys. pacjentów. Tylko u nas w ciągu kilkunastu lat działalności klinicznej liczba pacjentów przyjmowanych w ramach hospitalizacji wzrosła z kilkuset do ponad 15 tysięcy, liczba procedur operacyjnych z około tysiąca do ponad 20 tysięcy. Od 2003 r. wykonujemy rocznie najwięcej w świecie operacji poprawiających słuch, udzieliliśmy ponad 4,5 mln badań i konsultacji. Osobiście zoperowałem ponad 220 tysięcy pacjentów.

Nigdy nie byliśmy zadłużeni, bo prócz tego, że ciągle doskonalimy swoją pracę, rozwijamy nowe technologie, wskazujemy kolejne docelowe grupy pacjentów do nowych w skali światowej procedur.

Zanim powstało Światowe Centrum Słuchu bywałem w wielu miejscach na świecie i notowałem swoje obserwacje. Zastanawiałem się, jak zorganizować pracę personelu medycznego, aby przebiegała jak najbardziej sprawnie. Także na bloku operacyjnym. I udało się wypracować taki schemat, przy którym stosunkowo niewielki zespół wykonuje często ponad 100 procedur chirurgicznych dziennie. Oczywiście, pracę lekarzom ułatwia bardzo dobry sprzęt - m.in. w unikalne mikroskopy, najnowocześniejszy sprzęt anestezjologiczny. Co istotne, w Centrum blok operacyjny pracuje od wczesnego rana do późnych godzin wieczornych. Ten sprzęt i aparatura muszą zostać wykorzystane. To ewenement, nie tylko w skali krajowej co potwierdzają szkolący się z całego świata podczas specjalnych międzynarodowych warsztatów z transmitowaniem na żywo 30-40 operacji dziennie. Z tej formy skorzystało ponad 8 tys. specjalistów z całego świata podczas 64 edycji.

Przez minione 30 lat każdy rok przynosił nowe wyzwania, wielkie międzynarodowe wydarzenia naukowe, ciekawe projekty badawcze. Efekty tych wszystkich działań znalazły swoje odzwierciedlenie w ponad 200 nowych rozwiązaniach wdrożonych do codziennej praktyki klinicznej.

O sukcesie jaki można osiągnąć w polskiej ochronie zdrowia możemy zatem mówić przez bardzo szeroki wachlarz naszych osiągnięć, bo choć schorzenia, którymi się zajmujemy nie sprowadzają się do widocznego zagrożenia życia, to są powodem izolacji, cierpienia, często depresji i wykluczenia i mają ogromny wpływ na to co się dzieje ze współczesnym społeczeństwem.

Ambasadorami naszych sukcesów są m.ni. pacjenci którzy gromadząc się w największej liczbie w jednym miejscu jako użytkownicy implantów słuchowych dwukrotnie ustanowili Rekord Guinnessa, a także ci, którzy wraz ze mną podczas uroczystej sesji (poprzedniej kadencji w 2018 r.) Parlamentu Europejskiego UE pokazali, jak można spożytkować środki unijne, by pomóc konkretnemu człowiekowi. To także ci występujący – po odzyskaniu słuchu – w musicalu „Przerwana cisza”, do którego napisałem libretto i ci występujący na Międzynarodowych Festiwalach Muzycznych „Ślimakowe Rytmy”.